Zanieczyszczamy morze hałasem

Ludzka działalność na morzu generuje coraz większy poziom podwodnego hałasu. Jego źródłem są silniki jednostek pływających (od małych skuterów wodnych po duże statki), echosondy, sonary, detonacje, pogłębiarki, kafary, wiertnie, prace przy układaniu podwodnych rurociągów, elektrownie wiatrowe a także niektóre prace przy umacnianiu brzegu. Ich negatywny wpływ na życie morskiej fauny zależy od częstotliwości, natężenia i czasu emitowanych dźwięków. Na negatywne oddziaływanie podwodnego hałasu szczególnie narażone są te gatunki, których życie zależy od funkcjonowania zmysłu słuchu. Nadmierny hałas może prowadzić do zagłuszania istotnych z punktu widzenia biologii gatunku sygnałów, wywoływać stres, doprowadzić do wykluczenia organizmów z danego środowiska a w skrajnych przypadkach wywołać fizyczne uszkodzenia organu słuchu, które często prowadzi do śmierci.

Dźwięki podwodne są słyszane przez morskie organizmy, gdy ich częstotliwość pokrywa się z zakresem częstotliwości słyszalnych przez zwierzę, a ich natężenie jest większe od progu słuchu[1] zwierzęcia. A więc to, czy hałas będzie oddziaływał na morskie stworzenia zależy od częstotliwości dźwięku, czułości słuchu zwierzęcia na danej częstotliwości ale także od takich czynników jak długość emisji dźwięku, częstość z jaką dźwięk jest generowany oraz odległości źródła dźwięku od zwierzęcia. Zestawienie zawierające progi słuchu niektórych bałtyckich organizmów dla częstotliwości dźwięku, na które są najbardziej czułe, zakres słyszanych przez nie częstotliwości jak i natężenie niektórych antropogenicznych dźwięków generowanych w morskim środowisku przedstawia niniejsza tabela.


Czułość słuchu niektórych zwierząt morskich (kolor czerwony) i natężenie antropogenicznych źródeł hałasu (kolor niebieski). Natężenie dźwięku podane jest w stosunku do referencyjnego ciśnienia 1µPa. Źródło: Baltic Sea Environment Proceedings No 116B; Biodiversity in the Baltic Sea; An integrated thematic assessment on biodiversity and nature conservation in the Baltic Sea; HELCOM 2009. 

Gdy zakres częstotliwości podwodnego hałasu antropogenicznego pokrywa się z częstotliwościami, na których wydawane są dźwięki przez zwierzęta, dochodzi do tak zwanego efektu maskowania, czyli nakładania się dźwięków na siebie. Sytuacja taka może mieć poważne skutki, jeśli dźwięki pochodzenia biologicznego są niezbędne, na przykład do orientowania się zwierząt w przestrzeni czy nawigacji. Antropogeniczny hałas podwodny może również skutkować zmianą zachowań zwierzęcia.

W sytuacjach ekstremalnych, kiedy zwierzę znajduje się blisko źródła dźwięku o wysokim natężeniu (takich jak np. użycie air gun[2]. czy niektórych sonarów) hałas może być tak duży, że może powodować trwałą utratę słuchu zarówno ryb jak i ssaków morskich.

Niestety na razie niewiele wiadomo na temat poziomu podwodnego hałasu w Bałtyku i jego wpływu na zamieszkujące to morze gatunków. Lista potencjalnych skutków jest długa, zatem zagrożenie to nie powinno być pomijane w określaniu skali wpływu działalności człowieka na morskie ekosystemy.

Najnowszą wiedzę na temat mapy rozmieszczenia podwodnego hałasu w Bałtyku dostarczy projekt BIAS.




[1]
 Próg słuchu – natężenie dźwięku wyrażone w decybelach (dB), powyżej którego dźwięk jest słyszany przez żywy organizm

[2]
 Air gun – działko pneumatyczne używane podczas padań sejsmicznych, w których fala akustyczna generowana jest do toni wodnej poprzez wystrzelenie pod wodą skompresowanego powietrza o wysokim ciśnieniu

Tekst: Monika Kosecka, Krzysztof Skóra


<<< POWRÓT